niedziela, 24 listopada 2013

poniedziałek, 18 listopada 2013

ufff ale odwyk miałam;)

Wczorajszy dzień spędziliśmy całą rodzinką przy świeczkach...dobrze że je uwielbiam i mam ich baardzo dużo...mieliśmy wichurę i tak nam się ostało bez światła...dzieciaki w sumie zadowolone bo na obiad była pizza i cola...lody wszystkie z zamrażalki mogły zostać zjedzone a i mama miała więcej czasu na zabawę z dzieciakami bo nie miała żadnych obowiązków domowych;)
Za to dziś wielkie gotowanie i szał w kuchni...aż szkoda będę siedziała dzisiaj cały dzień w kuchni ale jak już sobie nagotuję tego wszystkiego to będzie z głowy hehe

Wczoraj na PWC ruszyło kolejne wyzwanie tym razem przedstawiła nam je nowa uczestniczka naszego projektu

praca
 romantyczna w stylu shabby chic
Należy wykonać pracę kojarzącą się ze stylem shabby chic - czyli można używać tylko jasnych kolorów/pasteli...  koronki, tiule, gaza...i wszystko inne co kojarzy się nam z tym stylem... 
 
Mnie się kojarzy z różem i różami więc moja kartka wygląda tak;)


Rameczka oczywiście z I KROPKA!:)

czwartek, 7 listopada 2013

Świątecznie plus doradźcie mi ;)

Wśród drabin, farb i kartonów ciężko zrobić cokolwiek a co dopiero wyjmować papiery i kleje ale jakoś takoś udało mi się przemycić do pokoju córki i troszkę się zrelaksować przy tych dwóch kartkach....




Moje miłe obserwatorki i mili goście nie którzy z Was a raczej większość posiada nagrzewnicę...mój mąz chce mi kupić takie cudeńko ( on o tym jeszcze nie wie:)) pod choinkę i zastanawiam się jaka jest według Was najlepsza?:)


niedziela, 3 listopada 2013

Dziewicza praca:)

Mój mąż uznał że ja już się nic nie zmienię i że moja ochoty do nauki wszystkiego i niczego...nigdy mi nie przejdzie a z wiekiem jest coraz gorzej;););)

Ostatnio miałam mały zastrzyk finansowy który miałam przeznaczyć tylko dla siebie...pójść do kosmetyczki,fryzjera czy kupić sobie nowy ciuch ale nie..to nie ja..ja sobie kupiłam maszynę do szycie...w sumie to nic dziwnego gdyby nie to że ja nie mam pojęcia o szyciu ( kartki szyję ręcznie) i nigdy nie miałam do czynienia z maszyną do szycia...;)
Ale z pomocą mojego syna powoli się z nią oswajam...trochę wstyd że dziesięciolatek potrafi w tej kwestii więcej niż mama no ale mama nie miała szycia , szydełkowania czy wyszywania w szkole na zajęciach praktycznych..my ciągle robiliśmy sałatki i domki dla ptaków;)

No ale wracając do szycia...postanowiłam że ze skrawków materiału jaki kupiłam w Ikea uszyję synowi girlandę...i tak o to się prezentuje...wiem że ma milion nie dociągnięc ale to pierwszy raz...ja i ona...moja maszyna;)




Zapraszam Was na kolejne wyzwanie na PWC :)



POZDRAWIAM